piątek, 19 listopada 2010
Godzina 0
I w ten oto sposób dotarliśmy do końca kampanii. Serdecznie dziękuję za okazaną mi pomoc i życzliwość. Co złego to nie ja. Ostatnia obietnica jaką składam to taka, że od poniedziałku zabieram się za usuwanie moich plakatów i ulotek żeby nie szpecić nimi naszego cudnego Bródna.
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
23:49
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
czwartek, 18 listopada 2010
Jestem czerwony
Nie da się ukryć, że na ulotce która trafiła do Państwa jestem taki czerwony jakbym właśnie wrócił z solarium. Ale przecież członkostwo w partii lewicowej wymaga ode mnie tego abym jedno serce miał po lewej stronie, drugie jako prażanin po prawej a facjatę czerwoną jak burak.
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
23:06
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Na bazarku
Byłem dziś na bazarku przy ulicy Krasnobrodzkiej. Pamiętam, że jak robiłem tam zakupy to te miejsce tętniło życiem. A dziś okazuję się, że jest tam coraz mniej punktów handlowo-usługowych z jednej prostej przyczyny. Tam po prostu klienci nie mają gdzie zaparkować samochodu. Mimo, że jest miejsce w którym można urządzić mini parking to decydenci jakoś nie mają czasu na zajęcie się tą sprawą. Ciekawe komu zależy na tym żeby ci kupcy nie mieli dochodów a okoliczni ludzie byli zmuszani do zakupów w innych miejscach.
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
23:04
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
środa, 17 listopada 2010
Czy wiecie, że...
Skoro jesteśmy w temacie śmieci, to pozwolę sobie podać parę ciekawostek.
Czy wiesz w którym roku rozłoży się dziś wyrzucony/a:
torba papierowa = za miesiąc czyli 12.2010
wełniana skarpeta = za rok ( 11.2010)
puszka aluminiowa = za 50 lat ( 11.2060)
pielucha jednorazowa = za 550 lat ( 11.2560)
torba plastikowa = za 1000 lat ( 11.3010)
pojemnik z twardego plastiku = za 1,000,000 (milion lat ) ( 11. 1002010)
butelka szklana = za 1,447,090 ( prawie półtora miliona lat) ( 11.1500000)
kubek styropianowy = za 7,5 miliarda lat = w roku 7,500,000,000
Te liczby pokazują, że ważna jest nie tylko segregacja, ale też to jakie materiały wybieramy!
Czy wiesz w którym roku rozłoży się dziś wyrzucony/a:
torba papierowa = za miesiąc czyli 12.2010
wełniana skarpeta = za rok ( 11.2010)
puszka aluminiowa = za 50 lat ( 11.2060)
pielucha jednorazowa = za 550 lat ( 11.2560)
torba plastikowa = za 1000 lat ( 11.3010)
pojemnik z twardego plastiku = za 1,000,000 (milion lat ) ( 11. 1002010)
butelka szklana = za 1,447,090 ( prawie półtora miliona lat) ( 11.1500000)
kubek styropianowy = za 7,5 miliarda lat = w roku 7,500,000,000
Te liczby pokazują, że ważna jest nie tylko segregacja, ale też to jakie materiały wybieramy!
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
22:16
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Precz z psimi kupami. Precz z preczem.
Rzadko co irytuje mnie tak bardzo jak wszechobecne psie kupy. A przecież wystarczy je posprzątać i będzie po problemie. Wiem, że prościej jest karać mandatami, ale ja stawiam na edukację i dobry przykład. Proponuję żeby połączyć akcję edukacyjną z systematycznym czyszczeniem dzielnicy z tych nieczystości. Na początek te prace zostaną zlecone firmie sprzątającej. A po paru latach (jestem o tym przekonany) właściciele psów sami będą dbać o to żeby wkoło było czysto. Tak jak powinno być na Bródnie. Obiecuje, że po wynajęciu takiej firmy pierwszą psią kupę zbiorę sam.
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
21:53
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
wtorek, 16 listopada 2010
Na Bródnie jest cudnie
Ponieważ nie samą pracą człowiek żyje to proponuję rozrywkę na najwyższym poziomie. Taką rozrywkę zapewni coroczny festiwal z udziałem światowych gwiazd pod jakże proroczym tytułem - NA BRÓDNIE JEST CUDNIE
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
22:03
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
poniedziałek, 15 listopada 2010
Ostatnia prosta.
No to teraz będzie się działo. Donald i Jarosław będą się przekrzykiwać kto pierwszy spał na styropianie. Ja tymczasem pozwolę sobie na przypomnienie, że te wybory to czas i miejsce dla ludzi związanych ze swoim miejscem urodzenia i zamieszkania. Nie potrzebujemy żadnych spadochronów z komitetów centralnych, którzy będą mówili nam co mamy robić u siebie.
Bardzo spodobał mi się post z dyskusji na forum, gdzie jedna z osób w znakomity sposób opisała to co powinno być priorytetem dla radnych.
...problemem dzielnicy jest:mizerna estetyka,bałagan z reklamami wielkoformatowymi, marna komunikacja ze śródmieściem, słabe oświetlenie większości ulic, dziki handel, mała liczba placówek usługowych, brak tanich form i propozycji spędzania czasu wolnego przez młodzież blokowisk, melina z alkoholem 24 h przy skrzyżowaniu Wincentego z Kondratowicza, problem z miejscami do parkowania, brak przyzwoitego oznakowanie np gdzie postój taxi, gdzie poczta, gdzie apteka, lekarz itp, brak szaletu co w blisko 100 tys dzielnicy stawia nas w ciekawym towarzystwie... Żeby to była dzielnica normalna / do marzeń daleko / trzeba, tak mi się wydaje dostrzegać te uciążliwości dnia codziennego...
Podpisuję się pod całym sercem ponieważ ja również w ten sposób widzę to czym powinien zajmować się przyszły radny - czyli mam nadzieję - ja :)
Bardzo spodobał mi się post z dyskusji na forum, gdzie jedna z osób w znakomity sposób opisała to co powinno być priorytetem dla radnych.
...problemem dzielnicy jest:mizerna estetyka,bałagan z reklamami wielkoformatowymi, marna komunikacja ze śródmieściem, słabe oświetlenie większości ulic, dziki handel, mała liczba placówek usługowych, brak tanich form i propozycji spędzania czasu wolnego przez młodzież blokowisk, melina z alkoholem 24 h przy skrzyżowaniu Wincentego z Kondratowicza, problem z miejscami do parkowania, brak przyzwoitego oznakowanie np gdzie postój taxi, gdzie poczta, gdzie apteka, lekarz itp, brak szaletu co w blisko 100 tys dzielnicy stawia nas w ciekawym towarzystwie... Żeby to była dzielnica normalna / do marzeń daleko / trzeba, tak mi się wydaje dostrzegać te uciążliwości dnia codziennego...
Podpisuję się pod całym sercem ponieważ ja również w ten sposób widzę to czym powinien zajmować się przyszły radny - czyli mam nadzieję - ja :)
Autor:
Mariusz Wyborczy
o
21:03
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
